Kiedy miałam jakieś 8 lat Rodzice dali mi do rysowania stare kartki, z jednej strony zadrukowane. Jak się okazało, zadruk to było nic innego, jak plan z rozkładem naszego mieszkania 😊 Bardzo mi się to spodobało, zaczęłam w kwadrat będący moim pokojem wrysowywać różne meble, które na tamten moment mi się wymarzyły. Tu duże łóżko (miałam tapczan a bardzo chciałam wersalkę), tu biurko, tu koszyk na przytulanki, tu półki na zabawki… w pewnym momencie zabrakło wolnego miejsca, więc bardzo rezolutnie zmazałam wszystko gumką, po czym zaczęłam rysować meble mniejszego rozmiaru, żeby więcej się zmieściło 😊

Niestety w dorosłym życiu to rozwiązanie się nie sprawdziło. Zaczęłam kombinować co zrobić, żeby mieć wszystkie potrzebne meble i sprzęty w mieszkaniu, a nie mieć całej powierzchni zagraconej. I mimo, że mój Tata zawsze powtarza, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, to sprzęty 2w1 po prostu skradły moje zakupowe serce, zarówno pod względem zagospodarowania miejsca jak i wydatków. Tu muszę też od razu dodać, i jest to dla mnie zagadka, że kosmetyków 2w1 nie uznaję, a te meble naprawdę robią jakościową robotę! Kilka przykładów dla inspiracji:

  1. Piekarnik-mikrofala do zabudowy (1850 PLN vs 1500PLN + 700PLN): po prostu nie miałam już w kuchni miejsca na dodatkowy sprzęt i mikrofalówka łączona z piekarnikiem była jedyną opcją, żeby ją w ogóle brać pod uwagę. Modele tej samej firmy z analogicznymi funkcjami kosztowałyby pojedynczo też ok. 350 PLN więcej.
  2. Przewijak dziecięcy z wanienką, stojakiem na wanienkę i dwiema półkami-pojemnikami na akcesoria higieniczne. (390 PLN vs 400PLN za samemu dobierany zestaw): Mamy małą łazienkę, więc od początku wiedziałam, że nie ma szansy, żeby stała w niej jeszcze baby-wanienka. Musiałam znaleźć coś, co wjedzie po kąpieli do pokoju dziecięcego i znalazłam! Przewijak nakłada się na wanienkę stojącą na stelażu, więc w dzień służy do zmiany pieluch i innych pielęgnacyjnych rytuałów a wieczorem zamienia się w park wodny dla bobasa 😊 Koszt niby bardzo podobny między gotowcem a samodzielnym kompletowaniem. Jednak trzeba wziąć też pod uwagę, że oddzielnie kupowane rzeczy miałyby oddzielnie opłacane koszty dostawy, lub że mogłyby się nie spasować i trzebaby je wymienić. Ten zakup to oszczędność niby tylko kilku złotych, ale za to dużej ilości czasu na dobieranie zestawu. A na pewno miejsca, bo nasze kombo zajmuje tylko 65x75cm!
  3. Łóżko z szufladami pod spodem: tu ceny się wahają, ale nie wyobrażam sobie, że musiałabym w szafie jeszcze szukać miejsca na pościel i kołdry. A dzięki aż 4 szufladom, mam zawsze dwie przeznaczone na inne rzeczy – np. przechowanie ubrań zimowych kiedy jest lato, lub na odwrót 😊
  4. Pralkosuszarka: (2300PLN vs 1300PLN + 1800PLN) dla mnie zbawienny sprzęt przy Maluchu, ale wiem, że nie każdy ją darzy miłością. Pralkosuszarki trzeba się nauczyć, a jak już wyjdzie kilka prań i suszeń to na pewno każdy doceni zaoszczędzony czas na rozwieszanie mokrych ubrań!

Dajcie znać w komentarzach w jaki sposób Wy łączycie funkcjonalność mebli. A może macie inne sposoby na oszczędzenie miejsca w mieszkaniu?

Trzymajcie się ciepło!

1 komentarz

  1. Super temat! Ja ze swojej strony mogę dodać ze przy inwestowaniu w sprzęty 2w1 dużo łatwiej jest przekonać swoją małżonkę/ka do wydatku: np. chce kupić rower za kilka tys. i przekonuje żonę ze musi tyle kosztować ponieważ nie będzie służył tylko do zabawy po lesie ale również jako środek transportu do pracy.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *