Na blogu najczęściej piszę w tematach stricte powiązanych z jakąś formą oszczędzania. Pieniędzy, czasu, zmartwień… To co przyszło mi ostatnio do głowy, to kwestia środowiska, bycia eko – czy to się przekłada w jakiś sposób na oszczędzanie? Nie chciałabym się tu odnosić do tematów moralno-etycznych dbania o naturę, bo o tym wiele osób już pisało i Wy również zapewne macie wyrobione swoje zdanie. Chciałabym podejść do tego czysto ekonomicznie i to w przełożeniu na portfel jednej osoby a nie społeczeństwa.
To, co zwróciło moją uwagę, była myśl, że często z góry zakładam, że jeśli coś jest „eko” to od razu musi kosztować więcej. Natomiast ostatnio złapałam się na tym, że obserwuję coraz więcej przypadków, kiedy produkty czy usługi będące przyjaznymi środowisku nie są wcale droższe lub wręcz mają niższą cenę. Przykładem jest mydło. Chciałam kupić dla Bobasa kolejny flakonik płynu do kąpieli. Jak się okazało pojawił się na rynku refill tego produktu, który my obecnie używamy do mycia. Gdybym kupiła dokładnie ten, co zawsze to kupiłabym go w grubej butelce z plastiku z pompką. Teraz mogę kupić taniej (co prawda 2-3 złote, ale zawsze!) opakowanie typu refill z deklaracją producenta, że jest tam 70% mniej plastiku niż w opakowaniu oryginalnym. Jeśli nawet producent źle przeliczył procenty, niech będzie to nawet 20% – to zawsze jest to dobry krok w kierunku redukcji użycia plastiku. I parę złotych u nas w kieszeni.
Drugi przykład jest z zakresu usług transportowych. Nie wiem czy zwróciłyście uwagę, że w coraz większej liczbie miejsc gdzie można kupić bilety na pociąg lub samolot widnieje informacja czy dane połączenie zużywa mniej czy więcej % CO2 na danej trasie. Przyjrzałam się cenom biletu – to że wybierało się bardziej ekologiczne połączenie nie wpływało na zwiększone koszty zakupu. Dyskusyjne czy samolot jest przyjazny środowisku, ale jeśli już trzeba z niego skorzystać to fajnie wiedzieć, która opcja będzie mimo wszystko mniejszym złem.
Według mnie to fantastyczna wiadomość, że bycie eko nie jest już tak bardzo ekskluzywne jak jeszcze parę lat temu. Obecnie każdy kto ma chęci zadbać przynajmniej w minimalnym stopniu o planetę może zacząć to robić nie przepłacając za produkty.
A czy Wy znacie inne przykłady produktów lub usług przyjaznych środowisku mających przystępne ceny?
Trzymajcie się ciepło!